Przeszedłeś COVID-19, czy potrzebujesz szczepionki?

C:\Users\Jo\Desktop\immunity1.jpg

Szczepionki od dawna są ostoją przeciwko chorobom, które wcześniej w historii niszczyły duże połacie populacji. Przychodzą na myśl między innymi polio, świnka-odra i różyczka (MMR), ospa wietrzna i krztusiec. Szczepionki mają udowodnioną skuteczność przeciwko niektórym chorobom zakaźnym. Większość tych skutecznych szczepionek ma wspólną cechę, ponieważ generalnie celują w patogeny zakaźne o niskim współczynniku mutacji. Te mutacje są częściowo spowodowane presją selekcyjną zarówno ze strony naturalnej odporności, jak i składnika szczepionkowego. Jest to przesądzony wniosek, że z czasem wirusy są „mutowalne”, a zatem wszystkie wirusy będą mutować i tworzyć „odmiany szczepów”, aby uniknąć odporności, w której pośredniczą przeciwciała. Ta „ucieczka” jest bardziej powszechna w przypadku szybko replikujących się wirusów, takich jak grypa i inne choroby koronawirusowe. „Wiele mutacji wynika z błędów w operacji „odczytywania”, gdy DNA lub RNA namnaża się lub replikuje”. Szacuje się, że „Wirus SARS-CoV-2 akumuluje… dwie mutacje pojedynczego nukleotydu na miesiąc genomu”. Jeśli chodzi o presję na patogen, niektórzy twierdzą nawet, że połączenie strategii ograniczania, takich jak lockdowny, zamykanie szkół, ograniczenia społeczne i masowe szczepienia, również pomaga napędzać pojawianie się wariantów i należy to dokładniej wyjaśnić i zweryfikować w przypadku obecnej pandemii.

To prowadzi nas do pewnych kłopotliwych kwestii, które należy pogodzić. Jestem zaniepokojony przyszłymi implikacjami trwającego masowego szczepienia populacji przeciwko Covid-19 (dla moich celów tutaj definiuje „szczepionkę” jako każdą z obecnie stosowanych szczepionek mRNA), jej efekt presji selekcyjnej i rzeczywiście potencjalne długoterminowe skutki przewlekłe (jeśli występują) na ludzi. Mam nadzieję pokazać, że istnieje pilna potrzeba debaty na temat szczepienia osób, które już wyzdrowiały po Covid-19. Na początku wyjaśnię dlaczego, że uważam, że jest to nie tylko potencjalnie niebezpieczne, ale możemy argumentować, że nie jest bezpieczne szczepić na oślep osoby niedawno lub obecnie zarażone. Spieramy się przeciwko temu i mamy nadzieję, że rząd Polski i inne rządy oraz ich organy regulacyjne głęboko i pilnie zastanowią się nad tymi kwestiami. Poniżej uzasadniam, że te zatwierdzone do użycia w sytuacjach awaryjnych szczepionki nie spełniają kryteriów dla w pełni licencjonowanej biologicznie szczepionki, która wymaga wieloletnich danych dotyczących skuteczności i bezpieczeństwa. Istnieją dane potwierdzające, że w przypadku szczepienia osób, które są zakażone lub zostały zakażone, istnieją dowody na potencjalne zdarzenia niepożądane/szkody. Dlaczego przed szczepieniem nie przeprowadzamy badań przesiewowych/testów pod kątem istniejącej lub wcześniejszej infekcji? Takie badania przesiewowe powinny obejmować test PCR i test przeciwciał co najmniej jako wstęp do szczepień. Wierzę, że biorąc pod uwagę zgromadzoną w ciągu ostatniego roku wiedzę, że masowe stosowanie masowych szczepień jest sprzeczne z dyktaturą Hipokratesa „Primum non nocere”. Zastrzeżenia te przedstawiam na podstawie dostępnych danych naukowych, a nie na żadnym emocjonalnym oddźwięku. Uważam, że jest to niezwykle ważne, aby społeczność naukowa zaangażowała się w debatę na temat zgłaszanych tutaj zastrzeżeń i zaangażowała decydentów do wykorzystania prawdziwej nauki jako punktu odniesienia dla wszelkich dalszych obecnych i przyszłych decyzji.

Uważam, że najbardziej odpowiednią i pilną potrzebą w społeczeństwie w chwili obecnej jest ochrona osób podatnych na zagrożenia, osób starszych ze współistniejącymi schorzeniami. Te osoby są najbardziej zagrożone tym wirusem. W odniesieniu do szczepień jest to zatem zgodne z poglądem, że wszystkie szczepienia powinny być ukierunkowane, a nie masowe. Na poparcie tego podejścia dowody sugerują obecnie, że częstość występowania Covid-19 w placówkach opieki długoterminowej drastycznie spadła po szczepieniu tych populacji. Ale zwracam również uwagę, że w tej chwili nie mamy możliwości przewidzenia długoterminowych konsekwencji szczepień za pomocą nowej platformy szczepień mRNA, biorąc pod uwagę, że bezpieczeństwo szczepionek nie zostało odpowiednio przetestowane. Ta kwestia bezpieczeństwa nie może być pomijana w kwestii skuteczności. Na szczęście ta kwestia ma prawdopodobnie mniejsze znaczenie u osób starszych ze względu na problemy związane z ograniczoną średnią długością życia na początku.

Teraz, gdy minął co najmniej rok od początku pandemii, dane stały się bardziej skrystalizowane, teraz ujawniają prawdziwą naturę SARS-CoV-2. Czas pozwolił na ponowne potwierdzenie terminu „immunitet”. Niestety, ten termin jest nadużywany przez niektórych, aby pasował do ich narracji i którzy lubią sugerować, że odporność jest jedynie ekwiwalentem szczepienia, co zdecydowanie nie jest prawdą. Podstawy immunologii się nie zmieniły! Celem jest „odporność”, a niekoniecznie lub wyłącznie „szczepienie”. Niedorzeczne jest, że muszę nawet wskazać, że odporność można osiągnąć poprzez naturalną infekcję i/lub szczepienie. Pilnie potrzebujemy dyskusji ze strony przywódców rządowych, organów regulacyjnych i środowiska medycznego, gdy idziemy naprzód z naciskiem na szczepienia. To nie może być po prostu strzelanie w ramiona ludzi. Należy to dokładnie przemyśleć, ponieważ implikacje popełnianych błędów mogą trwać przez całe życie i być przerażające.

Twierdzę, że naturalna odporność zapewnia rodzaj trwałej, solidnej, pełnej, kompleksowej ochrony potrzebnej i jest znacznie silniejsza niż odporność wywołana samym szczepieniem. Naukowcy wykazali, że składniki pamięci immunologicznej (limfocyty B pamięci, limfocyty T CD8+ i limfocyty T CD4+) u osób, które były narażone na SARS-CoV-2, utrzymują się przez pewien czas po infekcji. Niektórzy twierdzą, że odporność może trwać miesiące, lata, dekady, a nawet całe życie. To ważne badanie odporności zostało przeprowadzone przez laboratorium Shane’a Crotty’ego w La Jolla California, przez grupę Lauren Rodda, dowody można także znaleźć w Islandii i Stanach Zjednoczonych. Dla przykładu – badacze znaleźli przeciwciała nawet w łagodniejszych przypadkach, istniejące przeciwciała zdolne do neutralizacji wirusa oraz przeciwciała specyficzne dla białka kolca. Poinformowali również, że produkcja przeciwciał była większa w cięższej chorobie. Narodowy Instytut Zdrowia informuje, że „Ta długoterminowa ochrona immunologiczna obejmuje kilka elementów. Przeciwciała — białka krążące we krwi — rozpoznają obce substancje, takie jak wirusy, i neutralizują je. Różne typy limfocytów T pomagają rozpoznawać i zabijać patogeny. Komórki B wytwarzają nowe przeciwciała, gdy organizm ich potrzebuje. Wszystkie te elementy układu odpornościowego zostały znalezione u osób, które wyzdrowiały z SARS-CoV-2, wirusa wywołującego COVID-19”. To rzeczywiście bardzo dobra wiadomość i pomaga mi przedstawić moją argumentację, moją prognozę, dlaczego osoby wyleczone z infekcji są zwolnione ze szczepień.

Wiemy, że odporność komórek T specyficzna dla SARS-CoV-1 (SARS w 2003 r.) trwa od dziesięcioleci, co najmniej 17 lat. Ta długowieczność limfocytów T może być taka sama w przypadku obecnego zakażenia SARS-CoV-2. Organizm może „zapamiętać” SARS-CoV-2, a poza pamięcią komórek T, są tak zwane komórki pamięci B, które również, mogą zwiększyć produkcję przeciwciał do walki z wirusem po ponownej ekspozycji na (wcześniej widziany) patogen. Co ważne, Alba Grifoni i Crotty z Instytutu Immunologii La Jolla w Kalifornii wykryli nawet limfocyty T CD4+ reagujące na SARS-CoV-2 („komórki pomocnicze”) u około 40%–60% z 20 osób nie wystawionych na wirusa, co wskazuje na reakcję krzyżową. Rozpoznawanie limfocytów T między krążącymi „zwykłymi” koronawirusami (przeziębieniem) a SARS-CoV-2. Ważna jest również kwestia ponownego zakażenia u pacjentów z Covid-19, która wydaje się być bardzo rzadka, co podkreśla ideę, że naturalna odporność jest bardzo realna, trwała i silna.

Moje obawy wynikają z dużej ostrożności potrzebnej przy wprowadzaniu na rynek i promowaniu szczepionki z bardzo ograniczonymi danymi (w szczególności danymi dotyczącymi bezpieczeństwa) obserwowanymi w bardzo krótkim okresie czasu. Przysięga Hipokratesa stwierdza: „Przede wszystkim nie szkodzić” i chciałbym zastosować tę samą wypróbowaną i przetestowaną zasadę do obecnych środków terapeutycznych stosowanych w tej pandemii, abyśmy mogli podejmować optymalne decyzje dotyczące zdrowia i dobrego samopoczucia wszystkich ludzi. Stosowane obecnie terapie i szczepionki mają ograniczone i faktyczne braki testów bezpieczeństwa. Chociaż w tym momencie nie można wyciągnąć żadnych ostatecznych wniosków ze względu na ograniczone dowody naukowe. Aczkolwiek stawka jest po prostu zbyt wysoka, zwłaszcza jeśli chodzi o naszych młodszych ludzi i dzieci.

Ponieważ skupiam się na kwestii zwolnienia ze szczepień, poprzez zapobieganie i ograniczanie infekcji wirusowych, szczepionki rzeczywiście są obiecujące, gdy zostały szeroko przebadane, a ich potencjalne niepożądane skutki zostały zebrane i określone, a można to osiągnąć tylko przy użyciu odpowiednich próbek populacji i przez znaczący okres czasu (co najmniej 2-3 lata lub często dłużej). Długoterminowego bezpieczeństwa szczepionki lub jakiegokolwiek leku nie można wywnioskować na podstawie danych uzyskanych nawet z największych próbek bez testowania w czasie. Stosując tego typu podejście, obliczono stosunek ryzyka do zysku i ujawniono ogólne korzyści. Polio, wyniszczająca i śmiertelna choroba, była skutecznie kontrolowana/zapobiegana przez szczepionkę. Jednak opracowanie tej szczepionki zajęło prawie 20 lat po wielu badaniach i wykonaniu czasami żmudnej pracy oraz dobrych metodologii naukowych. Popełnione błędy niosą ze sobą również druzgocące konsekwencje, m.in. Przychodzi mi na myśl skażona szczepionka przeciwko polio w 1955 r. i katastrofa dla dzieci, która z tego wynikła.

Szczepionki mają zaledwie kilkanaście miesięcy i nie oszukujmy się, nie przeszły rutynowego i koniecznego pełnego procesu zatwierdzania przez organy regulacyjne. W związku z tym szczepionki są dystrybuowane i stosowane pod patronatem „zezwolenie na zastosowanie w sytuacjach nadzwyczajnych” (EUA). Rozumiem pośpiech, ale głównym argumentem pozostaje to, że optymalne testy skuteczności i bezpieczeństwa nie zostały wykonane ani ocenione. Jednak ze względu na pilość, dostaliśmy zielone światło dla „ masowego szczepienia”. Jednak teraz strona internetowa CDC VAERS (Ameryka) YellowPages (UK) szczegółowo opisuje ryzyko zdarzeń niepożądanych związanych ze szczepionką, w tym zgonów z powodu tych szczepionek. Zdarzenia te powinny wzbudzić zaniepokojenie wszystkich w dziedzinie medycyny. Chociaż w kategoriach porównawczych, liczby zaszczepionych znacznie przewyższają liczba zgonów zgłoszonych w wyniku samej szczepionki (chociaż i tak więcej osób umarło po szczepieniu (oficjalnie), niż przez ostatnie 20 lat wliczając wszystkie szczepionki), co oznacza, że ​​w krótkim okresie i zakładając wzmocnienie odporności (stada) po szczepieniu, można ją bezpiecznie stosować. Ustalenie ewentualnych długoterminowych skutków zajmie trochę czasu; coś, czego nie można zastąpić, po prostu włączając ogromną liczbę osób do szczepień w krótkim okresie.

Krótko mówiąc, szczepionki nadają odporność nabytą i w połączeniu z odpornością wrodzoną, oraz przebytą, słuszność stosowania łącznego wysiłku obu jest cechą charakterystyczną przeciwko chorobom wirusowym i innym chorobom zakaźnym. Te dwa elementy odporności zostały wykorzystane do wspierania życia ludzkiego na tej planecie poprzez nadejście współczesnej medycyny. Odporność adaptacyjna występuje po ekspozycji na antygen z patogenu lub szczepienia. Wirus jest patogenem, gdy dostanie się do organizmu; przedstawia strukturę komórki, jej antygenem. Komórka powstaje z logiką definiowania „ja” od „nie-ja”. Każde „nie-ja” jest natychmiast atakowane i rozmontowywane przez komórki odpornościowe. Odporność wytworzona po rzeczywistym zakażeniu jest trwała i rozpoznaje wiele elementów antygenowych (epitopów) danego patogenu, które „spiskują” w celu wywołania odpowiedzi immunologicznej. Epitop to region na antygenie rozpoznawany przez układ odpornościowy (przeciwciała, limfocyty B, limfocyty T) i jest to część antygenu, z którą wiążą się przeciwciała. Na przykład wiele warstw samego wirusa SARS CoV-2 zawiera co najmniej cztery antygeny, takie jak: (M) lub białko błonowe, (E) lub białko otoczki, (S) lub białko wypustek i (N) białko nukleokapsydowe.

Kiedy dana osoba jest zarażona samym wirusem, wszystkie elementy antygenowe (epitopy) są prezentowane komórkom odpornościowym. Komórki te obejmują limfocyty B (białe krwinki) obecne w węzłach chłonnych i poza nimi. Komórki te wytwarzają i uwalniają przeciwciała przeciwko czynnikowi zakaźnemu do krwiobiegu, a ponieważ limfocytom B przedstawiono kilka epitopów opisanych powyżej podczas infekcji „naturalnej” ekspozycji, wytwarzają one szeroką gamę aktywnych i skutecznych przeciwciał. Dlatego infekcja naturalna może być trwała i rozległa.

W związku z powyższym oraz w związku z argumentem, że osoby, które przeszły wcześniej infekcje nie wymagają szczepień, potwierdzają badania przeprowadzone przez Narodowy Instytut Alergii i Chorób Zakaźnych. W tym badaniu próbki krwinek od 30 osób, które zachorowały i wyzdrowiały z Covid-19 przed pojawieniem się wariantów wirusa, zostały przeanalizowane pod kątem funkcji immunologicznej. Badania wykazały, że osoby wcześniej zakażone zachowują silną odporność. W badaniu zapytano, czy limfocyty T CD8+T we krwi pacjentów, którzy wyzdrowieli po początkowej postaci dzikiej formy SARS CoV-2 wywołanej Covid-19, rozpoznały trzy warianty SARS-CoV-2: B.1.1.7, który został wykryty jako pierwszy w Zjednoczonym Królestwie; B.1.351, pierwotnie znaleziony w Republice Południowej Afryki; i B.1.1.248, początkowo widziany w Brazylii. Warianty te mają mutacje w regionie białka kolczastego, które mogą sprawić, że będzie mniej rozpoznawalny przez przeciwciała neutralizujące i komórki T (te wytwarzane przez komórki B układu odpornościowego po infekcji lub szczepieniu). NIAID poinformował, że limfocyt T CD8+ pozostał aktywny przeciwko wirusowi. Instytut Alergii i Chorób Zakaźnych poinformował, że badania układu odpornościowego u ponad 95% osób, które wyzdrowiały z Covid-19, miały trwałe wspomnienia wirusa do ośmiu miesięcy po zakażeniu (badanie zostało wykonane 8 miesięcy po infekcji, także odporność może trwać dłużej). Z kolei jeżeli chodzi o szczepienie, mutacje wirusa zaczęły sprawiać, że odporność wywołana szczepionką staję się mniej funkcjonalna lub niefunkcjonalna w odniesieniu do niektórych nowszych mutacji (ucieczka szczepionkowa).

Ponadto, komórki B komunikują się krzyżowo z komórkami T, które wytwarzają kadrę komórek pomocniczych i zabójczych, które atakują organizm zakaźny. Komórki B mają krótkotrwałe odpowiedzi mierzone w miesiącach, podczas gdy komórki T żyją długo i przeżywają przez dziesięciolecia. W ten sposób pamięć o infekcji żyje w ciele dla przyszłych ataków podobnych czynników zakaźnych. Jednak obecne zbiory szczepionek mRNA zapewniają bardzo wąską odporność, ponieważ są skoncentrowane na jednym celu; białko kolca (S). Nauka jest dobrze ugruntowana na fakcie, że „kolec” sam w sobie zapewnia możliwość wejścia do komórki ludzkiego ciała poprzez receptor ACE-2, a zatem, jeśli takiemu wejściu zapobiegniemy, infekcja nie nastąpi. Logika jest poprawna i słuszna w swoim rdzeniu. Jednak i to, co ujawnił miniony rok i ostatnie wydarzenia; wirus zaczął mutować pod wpływem napotkanych presji selekcyjnych, a warianty są bardziej zakaźne i bardziej przenośne niż poprzednie (dzikie) pierwowzory. Mutacje pojawiły się w samym białku kolcowym, celu szczepionki. Chociaż w samych Stanach Zjednoczonych zaobserwowano 677 mutacji, w obrębie 30 000 nukleotydów wirusa, większość z nich zapewnia niewielką wartość związaną z przenoszeniem i złośliwością. Mutacje te są bezpośrednim wynikiem „presji selekcyjnej” wywieranej na wirusa. Presja selekcyjna jest określona przez ochronną odporność, z jaką sam wirus spotyka się podczas jego zakaźnego ataku na ludzkie ciało. Toczy się dyskusja, że ​​szczepienie populacji podczas pandemii lub gdy infekcja jest podwyższona, może prowadzić do pojawienia się wariantów. Z tego powodu programy szczepień przeciwko grypie odbywają się pod koniec lata lub wczesną jesienią, a nie w szczycie sezonu grypowego.

Dr J Lyons-Weiler wziął udział w debacie i stwierdził, że „wszystkie białka wirusa SARS-CoV-2 oprócz jednego mają to, co nazywamy niebezpiecznymi epitopami, które są częścią białek zdolnych do wywoływania stanów odpornościowych. Choroby autoimmunologiczne i reakcje immunologiczne przeciwko białkom w naszym własnym ciele”. Dr Lyons-Weiler dalej przedstawia stan „wzmocnienia choroby” w wyniku patogennego torowania, który pojawił się u zaszczepionych zwierząt, a także wcześniejszych badań bezpieczeństwa szczepionek dla koronawirusów, zgodnie z którymi „zaszczepione zwierzęta dostały poważniejszej choroby po zaszczepieniu, a następnie kiedy zachorowały na wirusa typu dziki, więcej zwierząt miało poważne infekcje, poważne schorzenia i więcej zwierząt zmarło”. Nie można lekceważyć faktu, że zwierzęta zmarły w wyniku kontaktu z dzikim typem i musimy się nad tym zastanowić, ponieważ dotyczy to obecnych szczepionek. Czekamy na pełne, jasne dane, dotyczące bezpieczeństwa, które twórcy szczepionek musieli zebrać do tej pory i będą je gromadzić. Szczególnie interesują nas dane dotyczące bezpieczeństwa z badań na zwierzętach, które posłużyły do ​​podejmowania decyzji o kontynuowaniu szczepień przeciwko Covid-19 w tym czasie. Dr Lyons-Welier wyjaśnił również, że „ani jeden, o ile mi wiadomo, ani jeden producent szczepionek nie wziął pod uwagę mojego ostrzeżenia, aby usunąć te niebezpieczne epitopy ze szczepionek przed sformułowaniem, mimo że moje badanie zostało przesłane pocztą elektroniczną w której proszę o rozważenie usunięcia tych niebezpiecznych epitopów.”

Pojawienie się uniku immunologicznego (unik odporności) jest reakcją wirusologiczną, która ma poważne implikacje dla tego, jak radzimy sobie z pandemią w przyszłości. Twierdzimy, że bardzo wąskie szczepionki „specyficzne dla białka kolczastego” będą napędzać wąsko skonfigurowaną formę odporności. Chociaż oficlane „Badania [na temat szczepionki Pfizer] dają pewność, że zaszczepieni prawdopodobnie będą mieli długotrwałą odporność przeciwciał na SARS-CoV-2”. Ale czy to oznacza, że ​​dożywotnia obecność tych przeciwciał będzie dotyczyła tylko epitopu (epitopów) białka kolczastego? Może to być problematyczne pod względem zmniejszania skuteczności tych szczepionek ze względu na pojawiające się zmutowane warianty, które wydają się rozwijać w coraz szybszym tempie. Obawy badaczy/naukowców, którzy zajęli się tą kwestią, dotyczą ewolucyjnej presji selekcyjnej napędzającej mutacje (warianty), która została sformułowana w następujący sposób: „Dynamika naturalnej lub zbiorowej odporności pojawiające się w regionach gdzie pojawiły się te warianty mogły wywrzeć znaczną presję na ekosystem wirusowy, ułatwiając pojawienie się wariantu o zwiększonej transmisyjności”. Być może więc nic dziwnego, że istnieje już wariant, który krąży po świecie, który unika odporności zapewnianej przez szczepionki. Niepokoję się, że poprzez powtarzające się mutacje, „potencjalnie” może pojawić się bardziej śmiercionośny wariant (chociaż ryzyko teoretyczne jest niskie) o wysokiej przenośności i złośliwości, które mogą stanowić ucieczkę przed presją selekcji szczepionek. Jak wspomniano wcześniej, inne obawy związane z pojawiającymi się dowodami na szkodliwość szczepionek muszą zostać wyjaśnione i rozwiązane.

Ponownie powtarzam, że naturalna odporność na ekspozycję, moim zdaniem, zapewnia niezbędną solidną i pełną odporność typu „sterylizacji”.

Podobnie jak w przypadku problemów związanych z popychaniem mutacji wirusowych za pomocą masowych szczepień, sugeruje się również, że lockdowny, zamykanie szkół itp. wywierają presję na wirusa w kierunku trwającej mutacji, ponieważ środki te jedynie wydłużają okres, w którym pandemia będzie trwać. Wydłużony czas, jaki wirus spędza w społeczności, pozwala mu mutować i dostosowywać się, aby skuteczniej się rozprzestrzeniać. Możemy również argumentować, że opóźniony, niejednolity, fragmentaryczny sposób, w jaki nastąpiło wprowadzenie szczepionki, dodaje wirusowi możliwości dostosowania się. Co więcej, im dłużej trwa dążenie do osiągnięcia odporności stada, istnieje ryzyko, że odporność wywołana szczepionką może osłabnąć, a tym samym nie osiągnąć docelowego progu stada (co już widzimy na całym świecie). Pamiętaj, że mamy do czynienia z wirusem, który stara się żyć z gospodarzem, aby przetrwać bez wyrządzania szkody gospodarzowi. Nieustannie poszukuje sposobów na mutację i dopasowanie do środowiska, w którym się znajduje.

Każdy rozsądny naukowiec i klinicysta musi obawiać się potencjalnej szkody, jeśli taka istnieje. I obawiamy się, że angażujemy się w masowe szczepienia ludzi, podczas gdy naturalnie nabyta odporność stada mogła zostać z czasem wykształcona. I powtarzając, nie ma wątpliwości, że naturalnie nabyta odporność jest znacznie lepsza od tej wywoływanej przez szczepionkę, a w szczególności szczepionki, które są tak skoncentrowane na pojedynczym białku (kolec).

Już teraz jesteśmy świadkami niepokojących problemów, których zwykle nie widzimy w przypadku szczepionek, które obejmują poważne reakcje, a nawet zgony. Alain Townsend wyjaśnia potencjalne ryzyko:

 

„Interakcja między ACE2 a domeną wiążącą receptor [RBD] białka Spike ma wysokie powinowactwo (~10 nM), równoważne wielu przeciwciałom monoklonalnym. Jako takie, związek ACE2 z białkiem Spike prawdopodobnie będzie długotrwały i oczekuje się, że ACE2 wejdzie do komórek prezentujących antygen związany z białkiem Spike na cząsteczkach wirusa lub szczepionkach. Może to być wzmocnione przez wychwyt mediowany, przez receptory Fc po wystąpieniu odpowiedzi przeciwciał na impuls i może stworzyć warunki do intensywnej prezentacji epitopów ACE2 limfocytom T i B, wspomagane przez silną pomoc limfocytów T z epitopów pochodzących z dołączonego Spike lub innego białka wirusowego. To może wystarczyć, aby przełamać tolerancję na ACE2. W zasadzie mogą wystąpić dodatkowe skutki odpowiedzi autoimmunologicznej na ACE2. Ekspresja ACE2 w płucach, sercu i nerkach prowadziłaby do zapalenia w tych miejscach. Ponadto utrata miejscowej aktywności ACE2 może być związana ze zwiększoną aktywnością angiotensyny II poprzez receptory AT2 typu I w płucach, które, jak się uważa, biorą udział w inicjowaniu stanu zapalnego. Zmniejszona aktywność ACE2 została powiązana ze zwiększoną zakrzepicą, a tendencja do zakrzepicy została opisana w ciężkiej chorobie Covid-19. Opisano autoprzeciwciała przeciwko ACE2 związane z waskulopatiami, w tym nadciśnieniem płucnym”.

 

Chociaż prognozuję i domyślam się, robię to, aby zwrócić uwagę na absolutny brak wiedzy na temat długoterminowych skutków tych szczepionek . Artykuł opiera się na dwóch głównych filarach, bezpieczeństwie i konsekwencjach mutacji wirusowych, ponieważ zmniejszają one skuteczność szczepionki. Patrząc głębiej w dane z badań awaryjnych, które są publicznie dostępne, zauważamy, że zgodnie z federalną ustawą o żywności, lekach i kosmetykach (FD&CAct) niezatwierdzone leki są dozwolone do użytku w nagłych wypadkach, ale tylko wtedy, gdy inne realne metody leczenia są niedostępne. Fakt, że istniały już realne i skuteczne terapie i środki lecznicze na Covid-19, powinien zapobiec warunkowego dopuszczenia szczepionki. Ale niezależnie od tego, te szczepionki zostały zatwierdzone warunkowo po testach które obejmowały tylko 6-7 miesięcy, podczas gdy badania szczepionek, które zostały wcześniej zatwierdzone, wymagały co najmniej 6-7 lat (lub więcej) badań i danych , zarówno pod względem skuteczności, jak i bezpieczeństwa.

Przypominam również, że zdarzały się sytuacje, w których dzieci otrzymywały w przeszłości szczepionki na inne choroby i niepotrzebnie umierały. Obejmuje to na przykład szczepionkę na gorączkę denga. Podanie spowodowało ciężką chorobę i śmierć. To zaniepokoiło niektórych naukowców, ponieważ wirus dengi jest niezwykły: „Pierwsza infekcja rzadko kończy się śmiercią, ale druga z innym typem wirusa może prowadzić do znacznie poważniejszej choroby, z powodu tak zwanego wzmocnienia zależnego od przeciwciał, w którym odpowiedź immunologiczna na pierwszego wirusa wzmacnia działanie drugiego typu.” Scott Halstead, emerytowany ekspert ds. dengi, dawniej z Uniwersytetu Nauk o Zdrowiu Służb Mundurowych w Bethesda w stanie Maryland, twierdził, że szczepionki na dengę… „nie powinny być nigdy podawane dzieciom nie zarażonym dengą”. „Gruntowanie patogenne” może wystąpić u dzieci, ale oczywiście nie mamy możliwości dowiedzenia się w ten czy inny sposób, ponieważ szczepionka nie była testowana przez wystarczająco długi okres czasu, a zatem prawdziwe i wiarygodne dane dotyczące bezpieczeństwa są niedostępne dla zarówno dorosłych, jak i dzieci.

Szczepionki mają krytyczne znaczenie z punktu widzenia zdrowia publicznego. To powiedziawszy, bez względu na to, jak bardzo mamy nadzieję i życzymy sobie, aby obecne szczepionki przeciwko SARS-CoV-2 były zarówno bezpieczne, jak i skuteczne, nie możemy ignorować biologicznie prawdopodobnych, ale niezamierzonych i negatywnych wyników.

Ktoś może zapytać, czy jeśli miałeś wcześniej infekcję SARS-CoV-2 i wyleczyłeś ją, i jesteś na nią odporny, czy możesz ponownie zostać zarażony? Tak, zawsze istnieje potencjał, ale jest on niski, ponieważ naturalna odporność jest bardzo silna i szeroka i powinna Cię chronić. Naturalna odporność poprzez naturalną ekspozycję może zaoferować rodzaj sterylizującej odporności z optymalnymi przeciwciałami neutralizującymi, aby ograniczyć (tępe) infekcje, zapobiec zachorowaniu lub przeniesieniu wirusa. Wąska podstawa istniejących szczepionek przeciw COVID-19 wskazuje, że mogą nie być tak skuteczne, jak zgłoszono, jeśli chodzi o oferowanie poziomu sterylizującej odporności. Co więcej, warianty (w których mutacje pojawiają się tylko w „epitopach kolców”) mogą potencjalnie ominąć odporność wywołaną szczepionką, ale prawdopodobnie zostaną powstrzymane przez naturalną odporność, która buduje wiele typów przeciwciał, a tym samym uderza w wiele celów białkowych na wirus. Wąska odporność pochodząca ze szczepionek naraża nas na znacznie podwyższone ryzyko wystąpienia cięższej choroby. Te szczepionki są zbyt zawężone, szczególnie do stosowania w kampanii masowych szczepień w środku pandemii, i rozwój naturalnej odporności na ekspozycję jako sposób na powstrzymanie pojawiających się wariantów powinien pozostać najważniejszym celem.

Chociaż jesteśmy w temacie potencjalnego ryzyka związanego ze szczepionkami, równie dobrze możemy przyjrzeć się rzeczywistej pracy próbnej przeprowadzonej w celu umożliwienia wydania samych szczepionek. W szczególności szczepionki BNT162.b2 (BNT) oparte na mRNA firmy Pfizer i BioNTech oraz szczepionki Moderna. W początkowych dokumentach wykorzystanych do testowania szczepionki zawarto następujące stwierdzenia, które powinny wzbudzić niepokój klinicystów: „Należy zauważyć, że niektóre objawy COVID-19 pokrywają się z ogólnoustrojowymi ANN, których można się spodziewać po szczepieniu mRNA-1273 (np. bóle mięśni, bóle głowy, gorączka i dreszcze). W ciągu pierwszych 7 dni po szczepieniu, kiedy te wywołane (reakcje niepożądane) AR są częste, badacze powinni wykorzystać swoją ocenę kliniczną, aby zdecydować, czy należy pobrać wymaz NP.” Dalej w „kryteriach wykluczenia” -badania obejmowały każdego z nadciśnieniem, astmą i cukrzycą lub osoby z wysokim BMI. A przecież są to właśnie ludzie, dla których szczepienie powinno być stosowane lub w których powinno się celować! Oznacza to, że dane dotyczące bezpieczeństwa i skuteczności szczepionki są po prostu nieznane dla populacji osób najbardziej zagrożonych zgonem z powodu Covid-19! To sprawia jednak, że przyznanie warunkowego użytku jest jeszcze bardziej niewytłumaczalne.

Jaka ochrona jest naprawdę zapewniana?

Jeśli ktoś ma przedstawić przekonujący argument za podaniem tej nowej szczepionki mRNA w pierwszej kolejności, a w szczególności tym, którzy już mieli i wyzdrowieli z Covid-19, ochrona oferowana przez szczepionkę musi być zbadana bardzo dokładnie i realistycznie. Zarówno Pfizer, jak i Moderna powiedziały, że ich szczepionki są bardzo skuteczne. Jako przykład, firma Pfizer twierdziła, że ​​skuteczność jej szczepionki, 95%, opiera się na następującym: według ich raportu było 8/18 310 (0,044%) przypadków Covid w grupie zaszczepionej w porównaniu do 162/18 310 (0,88 %) w grupie placebo. Zgadzamy się zatem, że dane te można wykorzystać do obliczenia względnego zmniejszenia ryzyka o 100 (1-(0,044/0088) = RR 95%. Wydaje się to być bardzo dramatycznym efektem! Jednak bezwzględna redukcja ryzyka wynosi tylko 0,88%- 0,044% lub 0,84%. Logarytmiczna różnica w skuteczności! Dlaczego ktokolwiek, szczególnie ktoś, kto już miał Covid-19, miałby spieszyć się z podjęciem jakiejkolwiek terapii, która ma również potencjalnie poważne skutki uboczne (w tym zgon), gdy bezwzględne zmniejszenie ryzyka chorobą jest mniejsze niż 1%? Dlaczego? Dane nie są prezentowane opinii publicznej w sposób umożliwiający prawidłowe informowanie opinii publicznej w celu optymalnego podejmowania decyzji.

Jeśli ekstrapolujemy ogólną korzyść ze szczepionki w szerokiej populacji zagrożonej zgonem, Oxford Center oszacowało wskaźnik śmiertelności przypadków na 1,4%. Zatem 1,4 (0,88/100) = 0,012%. Krótko mówiąc, bezwzględna korzyść dla całej populacji to zaledwie 0,012% lub 12 na 1000 osób, a nie 95 na 100, jak reklamują media głównego nurtu i ich eksperci.

Biorąc pod uwagę zebrane powyżej dane, musimy zachować ostrożność w zakresie szerokiego stosowania tej polityki, która może zagrażać ludziom bez wymaganej dostępnej wiedzy o zagrożeniach i korzyściach.

Wąska skoncentrowana odporność „swoista dla białka kolczastego” (odporność monolityczna) stawia nas w katastrofalnej niekorzystnej sytuacji, ponieważ zaszczepione osoby nie będą miały odporności na pojawiające się warianty. Ma to szczególne znaczenie, jeśli SARS-CoV-2 zmutuje w bardziej złośliwy patogen, który może być w rzeczywistości bardziej śmiercionośny niż obecnie istniejące warianty.

Wcześniej zakażone osoby, które wyzdrowiały, będą prawdopodobnie dobrze chronione szeroką i silną naturalną odpornością i nie są kandydatami do szczepienia. Muszą być zwolnieni. Dzieci, osoby młodsze i osoby w średnim wieku bez schorzeń nie powinny być kandydatami do szczepień. Moim zdaniem ma to absolutny sens, biorąc pod uwagę, że naturalnie nabyta odporność, jaką mogą uzyskać, jest znacznie bezpieczniejsza niż przyjmowanie szczepionki, która nie ma danych dotyczących bezpieczeństwa. Należy zdecydowanie podkreślić, że szczepionki mogą być stosowane tylko u tych, którzy wymagają szczepień opartych na zdrowych zasadach biomedycznych, w przeciwieństwie do masowych szczepień, które obecnie mają miejsce.

Na zakończenie, osoby z wcześniejszą infekcją nie są kandydatami do szczepienia. Odporność spowodowana naturalnym narażeniem pozostaje najbardziej solidnym, trwałym i skutecznym sposobem ochrony populacji. Szczepionki odgrywają rolę w uzyskiwaniu odporności na poziomie populacji, ale co najważniejsze, gdy są dostarczane w ukierunkowany sposób, wraz z naturalną ekspozycją, ale szczepionki w formie, w jakiej istnieją i są obecnie dostarczane, stanowią potencjalnie poważny problem, jak krótko opisano powyżej. Dzieci nie powinny być szczepione tymi szczepionkami ze względu na ich bardzo niskie ryzyko i brak danych dotyczących bezpieczeństwa. Jednak to ostatnie nie budzi niepokoju, biorąc pod uwagę, że nigdy nie wolno nam podawać leku, wyrobu medycznego lub szczepionki, jeśli okaże się, że są bezpieczne, ale nie przynoszą żadnych korzyści. Te szczepionki nie przyniosą żadnych korzyści dzieciom.

 

 

Źródła:

  • aier.org (oryginał/wzór)
  • Paul E Alexander MSc PhD, McMaster University and GUIDE Research Methods Group, Hamilton, Ontario, Canada
  • Howard C. Tenenbaum DDS, Dip. Perio., PhD, FRCD(C) Centre for Advanced Dental Research and Care, Mount Sinai Hospital, and Faculties of Medicine and Dentistry, University of Toronto, Toronto, ON, Canada
  • Dr. Parvez Dara, MD, MBA,

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.