Druk nr. 1449

C:\Users\Jo\Desktop\ustawa.jpg

Ostatnimi dniami mówi się bardzo dużo o druku nr.1449. W tym artykule przeanalizuję zmiany ustawy z dnia 05 grudnia 2008 roku o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, które są rozpatrywane w rządzie.

Władza pragnie wprowadzić kilka, wydających się małymi zmian. Aczkolwiek takie zmiany mogą mieć ogromny wpływ na jednostki społeczeństwa, które starają opierać się reżimowi i naciskom państwa.

Zacznijmy od jednej z najważniejszych kwesti, a mianowicie chęć wprowadzenia zmiany dotyczące kwarantanny dla osób w statusie podejrzanych o zachorowanie i zautoryzować inspektora sanitarnego do nałożenia 30 dniowej kwarantanny na taką osobę, która nie koniecznie musi odbywać się w domu!? Ustawa wyjaśnia, że możliwym jest odbycie kwarantanny w izolatorium, ze zwolnieniem jeżeli osoba podejrzana o zakażenie podda się testowi.

 

Następną nie ciekawą i niepokojącą zmianą miałoby być upoważnienie inspektora sanitarnego do nakładania obowiązku poddania się indywidualnemu nadzorowi epidemiologicznemu, w tym poddania się badaniom bliżej nieokreślonym.

Po co takie zmiany i czemu miałyby służyć?

Zmiany te mają zapobiec, a raczej zalegalizować obecne nielegalne przepisy dotyczące nakładania kwarantanny granicznej na osoby powracające do kraju. Ma to służyć do wymuszenia szczepień ostatnich osób które wciąż są przeciwne, bo takie szczepienie zwalnia praktycznie ze wszystkich obostrzeń i przepisów z tym związanych. Trzeba też zauważyć, że po zgodzeniu się na test (pod przymusem i groźbami) może pojawić się wynik pozytywny, co za tym idzie 30 dniowa kwarantanna, niekoniecznie w domu.

 

W projekcie ustawy pojawia się także wiele nowelizacji dotyczących przepisów przymusowego leczenia psychiatrycznego, która wskazuję na to, że osoba która sprawia zagrożenie dla siebie lub innych może zostać wysłana na przymusowe leczenie.

Władza mogłaby nadużywać owego rozporządzenia w przypadku przymusowego szczepienia obywateli. Osoba skierowana na kwarantannę z powodu podejrzenia o zakażenie wirusem, nie chcąca się zaszczepić, według rządu byłaby zagrożeniem dla siebie i innym, z czym wymagałaby leczenia psychiatrycznego, które w rezultacie miałoby skłonić (zmusić) pacjenta do szczepienia.

 

To jeszcze nie koniec. Ustawa obejmuje również samego koronawirusa, a mianowicie jego wpisanie na listę szczepień zalecanych, co może stanowić krótką drogę do wprowadzenia szczepień przeciwko COVID-19 na listę szczepień obowiązkowych w drodze rozporządzenia przez ministra zdrowia.

Wirus (SARS-CoV-2) nie został umieszczony w wykazie chorób zakaźnych, co uniemożliwia wpisanie go na listę obowiązkowych szczepień. Aby tak się stało kilka warunków musiałoby zostać spełnionych; ogłoszenie zagrożenia epidemicznego lub epidemii, a drugie jak wspomniałem wcześniej to wpisanie wirusa na listę chorób zakaźnych, czego również z łatwością może dokonać Minister Zdrowia.

 

Jeszcze jedną ważną rzeczą którą trzeba wymienić jest sam projekt wprowadza bardzo dużo obowiązków w czasie ogłoszonego stan zagrożenia epidemicznego i stanu epidemii.

Co to oznacza?

Oznacza to, że rząd będzie miał możliwość wprowadzania obostrzeń i zakazów nawet w przypadkach kiedy w Polsce pandemii by nie było, ale istniałaby ona w krajach z którymi handlujemy. W takim przypadku jest możliwość „zagrożenia epidemicznego”, wynikająca z ustawy.

 

Jest też wzmianka o funduszu rekompensacyjnym dla osób zaszczepionych, z powikłaniami poszczepiennymi, tzw. nopami (niepożądany odczyn poszczepienny), aczkolwiek nie jest on „sowity”, fundusz obejmuje jedynie wstrząs anafilaktyczny lub przynajmniej 14dniową hospitalizacje spowodowaną działaniem niepożądanym. Warto zauważyć, a nawet trzeba, że ustawa stwierdza: „świadczenie kompensacyjne nie przysłuchuje, jeżeli hospitalizacja była spowodowana zakażeniem SARS-CoV-2”.

Wystarczy jeden przymusowy test w szpitalu, aby pożegnać się ze świadczeniem.

 

 

Informacje prawne zaczerpnięte z kancelarii legaartis.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.